Wreszcie dorwałam swój własny egzemplarz Oxford Advance Learner’s Dictionary
jako, że moja siostra wyprowadzając się zabrała poprzedni (w drodze podziału “majątku”). Trochę się wykosztowałam, ale mam swój własny słownik. Uzupełniłam też serię książek o Harrym Potterze o ostatnią część. Chyba zdążę ją przeczytać przed polską premierą filmu.
Tak, jestem fanką Harry’ego Pottera. Wolę nastoletniego czarodzieja od jakichś tam wampirów przeżywających ciężkie rozterki egzystencjalne.
Przeczytałam w całości Cień wiatru Carlosa Ruiza Zafóna. Całkiem niezła książka, dobrze zarysowane postacie, miłość, seks, zemsta, śmierć i wszystko to w Barcelonie w okresie od końca I Wojny Światowej do połowy lat pięćdziesiątych. Zabieram się za Grę Anioła tego samego autora.
Wasz Lis Książkowy

