The Echo Maker w Tricku

W okolicach wtorku w drodze na zajęcia z niemieckiego wybrałam się do działu obcojęzycznego WBP (Wojewódzka Biblioteka Publiczna) w Krakowie w pThe echo makeroszukiwaniu czegoś, co pozwoli mi na niezapomnienie angielskiego. Znalazłam książkę Richarda Powersa The Echo maker. Książka opowiada o dwudziestosiedmiolatku, który ulega poważnemu wypadkowi samochodowemu i zapada na zespół Capgrasa – myśli, że jego siostra (jedyna żyjąca krewna) jest kimś obcym mimo braku jakichkolwiek znaczących zmian w jej wyglądzie fizycznym. Jakoś przebrnęłam przez tą książkę. Gdzieś do połowy (całość ma prawie 450 stron) wszystko się w miarę trzymało razem, ale od rozdziału/części czwartej o tytule So you might live przestałam odróżniać osoby, których dotyczyły poszczególne fragmenty. Ogólnie książkę oceniam na trójkę także z powodu jakichś ptaków (chyba żurawi), które ciągle przelatują w niektórych miejscach książki.

Dzisiejsze popołudnie rozpoczęłam polską fantastyką – Upiorem Południa. Czernią Mai Lidii Kossakowskiej i Okiem jelenia. Drewnianą twierdzą Andrzeja Pilipiuka (jest to co prawda trzecia część cyklu Oko jelenia, ale co będę narzekać – była na półce w bibliotece, to wzięłam).

Wczoraj byłam na filmie Trick w reżyserii Jakuba Hryniaka. Film wpisuje się w gatunek filmów takich jak Vabank. Film jest o podrabianiu studolarówek najlepiej na świecie. W 1998 roku Wieczór Wrocławia doniósł, że wykryto nielegalną drukarnię fałszywych dolarów. Agenci Secret Service stwierdzili, że są to najlepiej podrobione studolarówki na świecie wydrukowane staranniej niż autentyczne. Świetne połączenie filmu akcji z elementami komedii.

Wasz Lis Książkowy

Advertisements
Published in: on 14 marca 2010 at 17:07  3 komentarze  
Tags: ,

The URI to TrackBack this entry is: https://lisksiazkowy.wordpress.com/2010/03/14/the-echo-maker-w-tricku/trackback/

RSS feed for comments on this post.

3 komentarzeDodaj komentarz

  1. Widzę, że nie tylko ja czytam kilka książek na raz… a kiedyś uważałam to za niedopuszczalne! 🙂 Teraz jakoś tak wychodzi, wpadnie mi w ręce, zaczynam, zostawiam, kolejną zaczynam, wracam.
    Pozdrawiam!

    • Jak dopadnę książkę, którą chciałam przeczytać i szukałam tygodniami/miesiącami, to nie ma siły. Po prostu biorę i czytam.

  2. Ja w tymże dziale Obcojęzycznym pożyczam literaturę rosyjską, jednak nie żeby NIE ZAPOMNIEĆ języka, ale żeby sobie PRZYPOMNIEĆ 🙂


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: