Mój własny stosik

Pozazdrościłam Endze jej stosików i stworzyłam swój własny, pierwszy i najukochańszy. Na samym wierzchu leży średniowieczny romans Verwegene Herzen (Zuchwałe serca) autorstwa Carrie  Lofty wygrany w Firstreads giveaway na stronie Goodreads.com. Pod nim spoczywa sequel do Trylogii Czarnego Maga, Misja Ambasadora, opisujący przygody kolejnego pokolenia magów.

Następne pięterko to kolejna książka niemieckojęzyczna Am Beispiel meines Bruders (Na przykładzie mojego brata) Uwe Timma, którego starszy o 16 lat brat służył w SS i zmarł od odniesionych ran w szpitalu wojskowym na Ukrainie. Kolejna książka to angielska wersja Miasteczka Salem Stephena Kinga. Na samym dole znajduje się dzieło Wassilija Grossmana Życie i Los, które przez długi czas było zakazane w Związku Radzieckim.

A teraz prezentacja rzeczy dla mnie prawie niezbędnej przy czytaniu grubych książek.

Jest to litrowy (chyba – słabo się znam się na pojemnościach ) kubek/filiżanka zakupiony/a w jednym z krakowskich sklepów Huty Szkła Krosno.

Wasz Lis Książkowy

Reklamy
Published in: on 14 stycznia 2011 at 17:21  10 Komentarzy  

The URI to TrackBack this entry is: https://lisksiazkowy.wordpress.com/2011/01/14/moj-wlasny-stosik/trackback/

RSS feed for comments on this post.

10 KomentarzyDodaj komentarz

  1. Smakowity stosik 😀

    Ja aż tak dużego kubka nie używam (chociaż w domu są), mam taki dosyć typowy. Ale za to mam herbatę w dzbanku w dużej ilości, stojącą sobie na kaloryferze pełniącym funkcje podgrzewacza 😉

    • Ja z łóżka mam trochę daleko do kaloryfera. Jeszcze muszę znaleźć podgrzewacz do tego kubasa.

      • No tak, wszystko jasne 😀 Ja czytam na fotelu, ewentualnie na kanapie, więc powędrowanie w stronę kaloryfera to niewielkie poświęcenie 😀 Tym bardziej, że niby zdrowo jest robić sobie przerwy w siedzeniu ;D

  2. Stosik wielkojęzyczny i ciekawy:) A ten kubek taki niewielki się wydaje na zdjęciu:) Słyszałem kiedyś opinię, że King w oryginale jest o wiele lepszy niż jego polskie tłumaczenie:) Czekam co o tym napiszesz:)

    • Może dlatego zdjęcie było robione z pewnego oddalenia. Koniec czytania blogów – trzeba się zabrać za czytanie tego wszystkiego. Najdłużej zaczekacie na recenzję Zuchwałych serc i Na przykładzie mojego brata, bo jeszcze nie znam niemieckiego na tyle, żeby czytać szybko i w miarę rozumiejąc.

  3. Trochę Ci zazdroszczę, ze możesz czytać w dwóch obcych językach. Z drugiej strony, ja przynajmniej muszę się ograniczać do książek napisanych po polsku, więc czyha na mnie mniej pokus.

    A kubkowi następnym razem zrób zdjęcie z pudełkiem od zapałek, to będzie widać proporcje. 🙂
    Ja sama mam całkiem spory i prześliczny, ale tęsknię do moich starych półlitrowych kubeczków…

    PS. Widzę, że zaczął się sezon stosikowy na blogach. 🙂

  4. No, no pierwszy i piękny! A do tego obcojęzyczny (w przeważającej części). Czekam na opinie:)Miłych lektur i smacznych herbat!

    Kubeczek wygląda maniuni:)))

    Pablo w oryginale wszystko jest lepsze. Właśnie doświadczam Murakamiego.

  5. Zazdroszczę przede wszystkim Grossmana:).
    A kubek to niezły pomysł, mój 0,6 l może się przy nim schować:).

    • Czasami potrzeba do niego słomki, jak się nie chce go podnosić. Ale picie gorącej herbaty czy kawy przez słomkę to kiepski pomysł. Zwłaszcza dla słomki.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: