Pada deszcz, pada deszcz

Wrzesień zmienił się w październik. Tydzień temu – kiedy była jeszcze ładna pogoda – pojechałam z Fracois Ly, couchsurferem z Francji, do Wieliczki na wycieczkę do kopalni soli. W końcu po ponad 15 latach. Wiele się zmieniło. Teren dookoła kopalni jest dobrze zorganizowany i utrzymany i są dobre oznaczenia. W czwartek byłam na transmisji z National Theatre z Londynu. Transmitowane było przedstawienie The Last of th Haussmans z Julie Walters, Rorym Kinnearem i Helen McCrory. Julie Walters gra Judy Haussman, kobietę, która pozostaje duchem w latach sześćdziesiątych. W młodości podrzuciła dwójkę swoich dzieci do swoich rodziców i wyjechała do Indii. Po powrocie i operacji dołączają do niej jej dzieci Libby i Nick oraz wnuczka z ciętym językiem Summer. Dochodzącymi gośćmi są lekarz Peter i nastolatek Daniel korzystający z rodzinnego basenu zadurzony w Libby. Sztuka była bardzo dobra.

W ramach przybliżania/zachowania lata czytam przewodniki po Europie, głównie południowej – Portugalia, Słowenia, Czarnogóra, Chorwacja.

Wasz Lis Książkowy

Reklamy
Published in: on 14 października 2012 at 07:19  Dodaj komentarz  

Wrzesień = szkoła = ścisk w MPK

Wrzesień to początek szkoły i trwającego z niewielkimi przerwami ścisku w MPK. Zawsze można zacieśnić z kimś więzy. Byle nie z kieszonkowcem. Kontroler biletów nie jest taki zły, na jakiego wygląda w oczach pewnego odsetka pasażerów.  Ale zdążyłam dorwać książkę Łukasza Modelskiego Dziewczyny wojenne. Historie jedenastu kobiet z różnych środowisk i miejsc o tym, gdzie były i co robiły w czasie wojny i okupacji. Z ich historii wyłania się prawdziwy patriotyzm – praca nad sobą, miłość do ojczyzny i miłość do bliskich – oraz to, że ani przed wojną, ani po wojnie nie przeżyły już takich emocji. Emocji, które towarzyszyły im w najtrudniejszych momentów, kiedy musiały szybko dorosną.  W chwili wybuchu wojny najmłodsza miała chyba 14 lat, a najstarsza 25 lat. Jednak żadna nie pozwoliła, żeby przeżycia wojenne zniszczyły im życie.

Przeczytałam także ChińczykaHenninga Mankella. Szwedzki autor kryminałów nadal jest dobry.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 14 września 2012 at 14:31  Dodaj komentarz  

Dziś dzień bloga

Za niecałe cztery godziny kończy się Dzień Bloga i Blogera. Z racji tego będzie trochę krótki wpis. Skończyłam czytać Powrót nauczyciela tańca Henninga Mannkella.Małomiasteczkowy policjant poszukuje mordercy Herberta Molina i Abrahama Andersona. W miarę postępów w śledztwie okazuje się, że Molina i Andersona zabiły dwie różne osoby i na jaw wychodzi faszystowska przeszłość Molina. Równie dobry kryminał jak te z Wallenderem.

Druga książka to Świat Zofii Jostein Gaarder. Z każdą stroną książka się rozkręca przedstawiając grę między nastoletnią Zofią, nastoletnią Hildą, tajemniczym Albertem Knoxem i przebywającym w Libanie ojcem Hildy. Więcej jak tylko skończę książkę.

W niedzielę idę do kina na film Siostra twojej siostry. Zwiastuny zapowiadają całkiem dobry film. Za to Zakochani w Rzymie grali na różnicach między Europą a USA. Najchętniej wycięłabym sceny z Robertem Benignim. Po prostu go nie znoszę.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 31 sierpnia 2012 at 19:20  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Próby kulinarne

W wtorek – jako że Festiwal Letnich Komedii w Teatrze Bagatela – zebrało mi się na próby kulinarne. Kupiłam więc w Kauflandzie na swoim osiedlu bakłażana (sztuk jedna średnia), sześć średnich pomidorów, trochę pieczarek, cebulę i coś o nazwie musztarda meksykańska. Pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki i starłam na krajalnicy. Bakłażana i pieczarki pokroiłam w kosteczkę i wrzuciłam razem z pomidorami, gotowanymi, lekko twardawymi różyczkami kalafiora i poszatkowaną cebulą do garnka, podusiłam jakiś czas (nie mierzyłam, więc nie wiem) tak, żeby wszystko zmiękło, dodałam musztardę i ubiłam tłuczkiem do mięsa z braku miksera. Częściowo udało się zrobić z tego wszystkiego jaką taką masę, która  w słoiku wygląda tak:

Smakuje nawet nieźle jako dodatek do różnych rzeczy.

W ramach Cracovia Sacra po prawie 20 latach poszłam zobaczyć Dzwon Zygmunta. Kolejka była straszna – jak to zwykle bywa była przy darmowym wstępie, ale było warto.

Co prawda musiałam przełamać swój lęk wysokości, ale byli dzwonnicy, którzy opowiadali o samym dzwonieniu i dzwonie.

Wczoraj po raz drugi obejrzałam Wyspę Skazańców z Benjaminem Helstadem i Stellanem Skarsgardem. Film jest nadal dobry. Tak rozpoczął się ostatni tydzień Letniego Taniego Kinobrania w Kinie Pod Baranami. W poniedziałek idę na Zakochanych w Rzymie – mimo, że nie znoszę Roberto Benigniego. Po prostu mnie drażni. Vicky Cristina Barcelonaśrednio mi się podobało. O północy w Paryżubyło nawet niezłe. Zobaczymy, co wyniknie ze spotkania Allena z Rzymem, Wiecznym Miastem. C. D. N. we wtorek po poniedziałkowym seansie.

Na początku czerwca byłam na urlopie, a już zaczynam myśleć o kolejnych wyjazdach. Mam w głowie trzy miasta na B: Barcelona, Berlin i Budapeszt. Chciałabym jeszcze raz zobaczyć Wilno – z czystej ciekawości, czy coś się zmieniło. Drugie miasto na W – Wiedeń- odwiedziłam w tym roku po raz drugi. Nadal jest zachwycające. Zgodnie z „wzorem” może wrócę po raz trzeci do Wiednia w 2014 roku. Macie jakieś porady, zachęty, polecenia itp. ?

Wasz Lis Książki

Published in: on 24 sierpnia 2012 at 19:18  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

Upały, upały

Zagapiłam się tym razem strasznie. Jest początek lipca, a widzę, że ostatni wpis jest sprzed dwóch i pół miesiąca. Gdzieś po drodze był kolejny Krakowski Festiwal Filmowy, urlop oraz kilka odrębnych wyjść teatralno – kinowych.

W końcu obejrzałam film pod tytułem Pan Ibrahim i kwiaty Koranu, adaptację książki Erica-Emmanuella Schmitta. Miałam go obejrzeć jeszcze w 2004 roku w ramach V Filmostrady, ale skończyło się wtedy tylko na obejrzeniu Domu wariatów Konczałowskiego z Bryanem Adamsem. Cały film opisuje dorastanie szesnastoletniego żydowskiego chłopca, Momo (Mojżesza). Matka zostawiła go w dzieciństwie, a ojciec niespecjalnie się nim interesuje (prawiąc jednak ciągle o nieznanym starszym bracie Momo, który przykładał się do nauki) i na koniec go opuszcza i popełnia samobójstwo. Momo zaprzyjaźnia się z właścicielem sklepiku, gdzie zawsze robi zakupy, panem Ibrahimem. Ten, przyłapując Momo na kradzieży, zamiast kary udziela mu lekcji w kwestii nowych wartości. Gdy po kilkunastu latach matka Momo  wraca do Paryża, zastaje Momo samego w domu (ojciec już nie żyje, a Momo wyprzedał znaczną część książek), nie poznaje chłopca i Momo wmawia jej, że jego imię to zdrobnienie od Mohameda. Momo i Ibrahim jadą do Anatolii, rodzinnych stron Ibrahima. Jednak Ibrahim ulega wypadkowi i umiera w Turcji. Momo wraca sam do Paryża i przejmuje sklepik Ibrahima.

Hasło: Nie żałuj czasu na przyjaźń

Hotel Marigold – grupa brytyjskich emerytów wyjeżdża do Indii na wakacje. Wśród szóstki są najróżniejsze typy:

– wdowa, która po śmierci męża dowiaduje się o długach;

– emerytowany sędzia wracający do kraju, gdzie spędził dzieciństwo i młodość oraz przeżył pierwszą miłość;

– kobieta, która całe życie prowadziła komuś dom, a na koniec została wyrzucona z pracy ze względu na wiek i musi przejść operację biodra (w Indiach są mniejsze koszty) i czuje szczerą niechęć do Hindusów;

– mężczyzna i kobieta, którzy szukają bogatych partnerów w Indiach;

– para, która zainwestowała pieniądze z jego polisy emerytalnej w podróż, ale ona jest zrzędliwa i uwielbia ludzi na stanowiskach.

Hotel na miejscu okazuje się niezupełnie luksusowy, ale właściciel się stara. Wszyscy jakoś próbują się odnaleźć w mało sprzyjających warunków. Evelyn (wdowa z długami – świetna Judy Dench) podejmuje pracę w call center jako konsultantka szkoląca odbierających telefonów, jak się mając odnosić do starszych rozmówców. Graham odnajduje swojego ukochanego sprzed lat, ale niedługo potem umiera na serce. Muriel w końcu zaczyna pomagać roztrzepanemu Sonny’emu prowadzić hotel. Norman i Madge odnajdują partnerów. Jean wyjeżdża zostawiając swojego męża, Douglasa, na miejscu. Bardzo dobry film.

Po raz drugi pojechałam do Wiednia. Poprzednim razem byłam dwa lata temu i miasto niewiele się zmieniło. Tym razem zdołałam obejrzeć lipicany (wycieczka po stajniach i poranne ćwiczenia) . Konie są wspaniałe. Tylko w czasie wycieczki w samych stajniach nie wolno robić zdjęć koniom i dotykać zwierząt. Przewodnicy bardzo tego pilnują. Poszłam w końcu do Muzeum Historii Naturalnej przy placu Marii Teresy z mnóstwem minerałów, szkieletów i wypchanych modeli na czele z ruchomym modelem dinozaura naturalnej wielkości. Jeden dzień spędziłam na tzw. kulinarnym zwiedzaniu. Stwierdziłam, że czasami nie warto przeliczać bez przerwy euro na złotówki – choćby ze względu na inne koszty życia. Poszłam na kawę, kiełbaski i gulasz fiakra. Oczywiście zaliczyłam również zjedzenie tortu Sachera w hotelu Sacher. Mniam.

Natomiast Praga mnie trochę rozczarowała. Mnóstwo ludzi na Euro i mnóstwo badziewnych pamiątek w każdym miejscu. Jakoś w Wiedniu czy Krakowie, a nawet w Wilnie, które na razie jest głównie pielgrzymkowe ze względu na Ostrą Bramę, turyści rozłażą się po „mieście”. W Wilnie, które ma jeszcze przed sobą sporo w kwestii rozwoju ruchu turystycznego, pamiątki są nawet fajne. Nawet chusty w okolicach cerkwi i koszulki w sklepiku przy Uniwersytecie.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 8 lipca 2012 at 19:42  Comments (1)  

Minęły święta, mija kolejny weekend. Wczoraj Muzeum Historyczne Miasta Krakowa zorganizowało zbiór wydarzeń pod nazwą Pamiętaj z nami. Były spacery, wstęp wolny do trzech oddziałów muzeum (do Fabryki Emalii trzeba zarezerwować bilet). Trochę całej imprezie zaszkodziła pogoda, bo lało i wiało – mnie samą zaczęły w pewnym momencie boleć kolana, jak postałam 15 minut pod Kościołem Mariackim. Byłam tylko na części jednego spaceru, ale musiałam się urwać na inne spotkanie. Myślę, że wszystko by wyszło świetnie przy słoneczku.

Już za miesiąc Noc Muzeów 2012. Dwa razy byłam na Nocy Muzeów jako zwiedzająca, a w zeszłym roku byłam wolontariuszką w Pałacu Erazma Ciołka (oddziale Muzeum Narodowego w Krakowie). Może w tym roku też mi się uda.

Przeczytałam książkę Adama Przechrzty Demony Leningradu. Książka fantastyczna o sekcie kanibali grasującej w oblężonym Leningradzie. Major Razumowski próbuje rozwiązać zagadkę, ale w pewnym momencie zostaje przeniesiony do Moskwy. Poza tajemniczością członków sekty śledztwo utrudnia furia Berii, jego podwładni z NKWD i rozkazy samego Stalina.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 15 kwietnia 2012 at 14:10  Dodaj komentarz  

Miłość kryminalna

Przez ostatni tydzień „zaszalałam” z kupowaniem książek. Odkąd obejrzałam film Julie i Julia z Amy Adams i Meryl Streep, trochę pogrzebałam i zakupiłam My life in France (Moje życie we Francji) – Julia Child we współpracy z wnukiem swojej siostry opisała część swojego życia spędzoną z mężem we Francji. Fascynacja tej Amerykanki wychowanej na typowym amerykańskim jedzeniu, która wcześniej nigdy nie była we Francji i kuchni innej niż amerykańska spróbowała dopiero jako osoba dorosła pracując w Azji Południowo – Wschodniej dla OSS*, była bezgraniczna. Tak bezgraniczna, że w pewnym momencie Julia dostała tzw. amerykańskiego żołądka we Francji – przeciążenie układu trawiennego spowodowane nieprzyzwyczajeniem do danego rodzaju kuchni od dzieciństwa.

Teraz zakupiłam książkę Amy Powell, autorki bloga o projekcie Julie/Julia. Julie Powell porwała się na ugotowanie wszystkich przepisów z książki Julii Child, Mastering the art of French cooking w ciągu jednego roku. I udało się jej to mimo mnóstwa problemów i przeszkód po drodze – z matką, mężem, znajomymi.  W obu książkach jest mnóstwo ciepła.

Z całkiem innej beczki:

drugim tego tygodniowym zakupem jest najnowsza książka Aleksandry Marininy z cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Jest to chyba najgrubsza ze wszystkich części cyklu – 512 stron. Na razie po prawie 100 stron pojawił się tylko Eduard Denisow, znany z innych książek mafioso, który kiedyś pomógł Kamieńskiej. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Wasz Lis Książkowy

*Office of Strategic Services (OSS), Biuro Służb Strategicznych – poprzednik CIA

Published in: on 25 marca 2012 at 07:36  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Żelazna Dama w zimie z kryminałem z Różą

Tygodnik „Polityka” – zachęcony wielkim Lata z Kryminałem – sukcesem po raz drugi wydał serię Zima z kryminałem. Tym razem pojawiły się trzy różne książki: Czarna lista carycy rosyjskiego kryminału Aleksandry Marininy, Ponad wszelką wątpliwość – włoski kryminał sądowy Gianrico Carofiglio oraz Statek Stefána Máni.

Czarna lista – 8/10

Marinina wykorzystuje w Czarnej liście motyw zabójstw w kurorcie znany z innej swojej książki, Gra na cudzym boisku z major Anastazją Kamieńską w roli głównej. Bohater znany z innych dzieł Marininy, Stasow, spędza w czarnomorskim kurorcie urlop wraz z córką Lilą na prośbę byłej żony Rity organizującej tam festiwal filmowy. W czasie imprezy g iną kolejne osoby: najpierw kandydatka do głównej nagrody kobiecej, a później jej męski odpowiednik oraz kolejni ludzie. Miejscowa milicja usiłuje ukręcić łeb sprawie i wysyła do rozwiązania młodego policjanta. Stasow pomaga mu z ukrycia, ponieważ przybysz z Moskwy jest wręcz wrogiem. Stasow nawiązuje również romans z Tanią, moskiewską literatką również spędzającą czas w kurorcie. Tania nie tylko pisze poczytne kryminały (jej książka Ukradzione sny tytułem i treścią nawiązuje do innej książki Marininy Ukradziony sen), ale jest też byłym sędzią śledczym i pomaga Stasowowi w rozwiązaniu zagadki. Tania przypomina samą autorkę, która przed pisaniem kryminałów przez 20 lat pracowała w milicji.

Ponad wszelką wątpliwość 7,5/10

Książka to włoski kryminał sądowy. Adwokat Guido Guerrieri przyjmuje kolejną beznadziejną sprawę. Jego klient jest oskarżony o przemyt 40 kilogramów kokainy z Czarnogóry. Dowody wydają się niepodważalne, ale Guido stara się przekonać sędziów do innego scenariusza niż ten przyjęty przez nich za pewnik. Co innego mówią dowody, co innego mówi oskarżony, co innego jego pierwszy adwokat Macri podejrzanie odmawiający udzielenia wyjaśnień mimo, że były klient zwolnił go z tajemnicy zawodowej w kwestiach dotyczących jego sprawy. I jeszcze przemytnik narkotyków, który był na tym samym promie co oskarżony i jego rodzina oraz niedługo przed i niedługo po arecztowaniu przebywał w tym samym czasie w tym samym hotelu co Macri. Książka jest trochę ospała.

Statek 9/10

Frachtowiec Per se wyrusza w rejs z Islandii do Surinamu wraz ze swoją dziwną załogą. Okazuje się, że na pokładzie jest Jon Karl zwany Diabłem, znany przestępca. Z powodu sabotażu statek traci kontakt ze światem i jest odcięty od radaru i nawigacji satelitarnej. Załoganci muszą walczyć ze złem, który krąży po statku. Książka trzyma w napięciu.

A teraz część filmowa:

Żelazna Dama – film o Margaret Thatcher z Meryl Streep w roli głównej. Film świetnie zagrany i wyreżyserowany. Kariera polityczna Thatcher jest pokazana jako retrospekcje z pamięci kobiety cierpiącej na demencję. Rozmawia ze swoim zmarłym kilka lat wcześniej mężem (świetny Jim Broadbent znany dla młodszych widzów z roli Horace Slughorn z Harry’ego Pottera). Rzeczy w mieszkaniu przypominają jej także dramatyczne momenty – figurka żołnierzy wojnę o Falklandy, wiadomości w telewizji – krwawo tłumione protesty górników oraz ataki terrorystyczne IRA. Podobały mi się wstawki z serwisów telewizyjnych pokazujących właśnie te dwa wydarzenia.

Róża – bardzo dobry polski film. Brutalny pokazujący okropności wojny i okresu powojennego. Tyle mogę o nim powiedzieć.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 18 lutego 2012 at 07:27  Dodaj komentarz  

Osoba do tandemu polsko – niemieckiego poszukiwana

Książki wymienione w poprzednim poście zostały oddane w dobre ręce Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, więc jest to zła wiadomość dla tych, których byli chętni, ale dopiero teraz trafili na post.

OGŁOSZENIE PARAFIALNE

Poszukuję osoby mieszkającej w Krakowie, która pomogłaby mi w nauce niemieckiego na zasadzie tandemowej – polski i angielski w zamian za niemiecki. Spotkania możliwe po godzinie 17.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 1 lutego 2012 at 05:57  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Oddam książki w dobre ręce

Moja biblioteczka trochę za bardzo się rozrosła i chciałabym oddać część książek w dobre ręce. Oto lista:

  1. Grażyna Jagielska Korespondent – Caroline i Adam Matyasowie są dziennikarzami, korespondentami wojennymi od lat podróżującymi po świecie w poszukiwaniu sensacyjnych informacji. Po nieudanej próbie nawiązania kontaktu z przywódcą powstania mudżahedinów w Kaszmirze wracają do Delhi, do domu zaprzyjaźnionej hinduskiej rodziny. Tam właśnie jeden z lokatorów, najemny żołnierz, opowiada Matyasom historię tytułowego zaginionego korespondenta. Caroline, mimo niebezpieczeństwa, postanawia samotnie wyruszyć jego tropem do Afganistanu. Powieść Grażyny Jagielskiej podejmuje niezwykle aktualne wątki godności i odpowiedzialności dziennikarzy w świecie wszechwładnych mediów. Jest także przenikliwym i ironicznym obrazem życia rzadko opisywanego środowiska korespondentów wojennych, a przy tym przejmującą, zachwycającą swym rytmem opowieścią o konfrontacji różnych kultur, postaw życiowych i systemów wartości.
  2. Marek Ławrynowicz Pogoda dla wszystkich i Kino „Szpak”
  3. Hanna Samson Pułapka na motyla
  4. Makro i mikroekonomia. Podstawowe problemy – pod redakcją naukową Stefana Marciniaka, Wydawnictwo Naukowe PWN 2001
  5. Robert J. Szmidt Toyland
  6. Witold Horwath Ultramontana
  7. Piotr Niklewicz Niezwykła kariera Antoniego K.
  8. Krzysztof MazurekOsiem kroków tanga
  9. Judith Merkle Riley Czara Wyroczni
  10. Słownik herezji w Kościele Katolickim
  11. Margit Sandemo Las ma wiele oczu
  12. Terry Kay Świetlista dolina
  13. Dan J. Sanders Stworzeni, żeby służyć

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 26 stycznia 2012 at 18:09  2 Komentarze