Frankestein od Astrid do Lindgren Eurodżihadu – czyli podsumowanie kulturalnego ciągu

Ten tydzień obfitował w realizację planów książkowo – teatralnych. W końcu dopadłam Eurodżihad Marcina Wolskiego i Od Astrid do Lindgren Vladimira Oravsky’ego. Eurodżihad to sensacja w stylu Wolskiego – mężczyzna po przejściach, piękna kobieta, pomocniczy dzieciak. Główny bohater, były policjant pracujący w innej branży we Francji, przez przypadek zostaje wplątany w międzynarodową intrygę terrorystyczną. Przez książkę przewijają się podwójni agenci arabsko – francuscy, terroryści islamscy, politycy czy nawet ukryty agent Mossadu. Książka Od Astrid do Lindgren w ciepły sposób pokazuje zmagania Astrid Lindgren w czasie, gdy opuściła dom rodzinny, urodziła syna, którego musiała oddać do rodziny zastępczej i mogła odzyskać dopiero po trzech latach, oraz jej pracę jako sekretarki.

W czwartek byłam na transmisji Frankensteina z National Theatre z Londynu. Na sali było full ludzi, więc nikt mi nie wmówi, że ludzie nie chodzą do teatrów czy kin. Przedstawienie było bardzo dobrze i czasami zaskakujące. Ojca doktora Frankensteina zagrał George Harris, znany fanom filmów o Harrym Potterze jako Kingsley Shacklebolt. Rolę potwora/Viktora zagrał Jonny Lee Miller, który współpracował z Dannym Boylem, reżyserem przedstawienia, przy Trainspotting. Zarezerwowałam już bilet na 30 czerwca na Wiśniowy Sad Czechowa z Zoë Wanamaker w głównej roli kobiecej. 3 kwietnia idę na transmisję baletu Dama Kameliowa z Paryża, a 12 czerwca na Jezioro Łabędzie z Teatru Bolszoj z Moskwy.

Wasz Lis Książkowy