Kulturalnie, bardzo kulturalnie

Transmisje przedstawień teatralnych i baletów cieszą się straszną popularnością. W niedzielę złapałam się na transmisję baletu Don Kichot z Teatru Bolszoj w Moskwie, ponieważ dziewczyna, której moja znajoma udziela korepetycji z matematyki, rozchorowała się i nie chciała, żeby bilet się zmarnował. Przedstawienie było wspaniałe. W niedzielę też wykupowałam bilet na transmisję przedstawienia teatralnego Frankenstein w reżyserii Danny’ego Boyla z National Theatre z Londynie. Wylądowałam w czwartym rzędzie z brzegu, ale najważniejsze, że bilet jest.  Od razu zarezerwowałam bilet na balet Dama Kameliowa na 3 kwietnia i na Jezioro Łabędzie na 12 czerwca.

Tyle z kwestii teatralno – baletowych. W poniedziałek byłam też na filmie Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł. Film mnie jakoś nie zachwycił na tyle, żeby go wychwalała pod niebiosa, ale nakręcony sprawnie i nie nudzi. Takich filmów nadal brakuje w polskim kinie, a mamy całe hektary tematów do wykorzystania. Przeczytałam też Marinę Carlosa Ruiza Zafrona. Wzruszająca książka nie siląca się na wyższą filozofię – po prostu świetne czytadło pokazujące Barcelonę.

Wasz Lis Książkowy

Reklamy