Dziś dzień bloga

Za niecałe cztery godziny kończy się Dzień Bloga i Blogera. Z racji tego będzie trochę krótki wpis. Skończyłam czytać Powrót nauczyciela tańca Henninga Mannkella.Małomiasteczkowy policjant poszukuje mordercy Herberta Molina i Abrahama Andersona. W miarę postępów w śledztwie okazuje się, że Molina i Andersona zabiły dwie różne osoby i na jaw wychodzi faszystowska przeszłość Molina. Równie dobry kryminał jak te z Wallenderem.

Druga książka to Świat Zofii Jostein Gaarder. Z każdą stroną książka się rozkręca przedstawiając grę między nastoletnią Zofią, nastoletnią Hildą, tajemniczym Albertem Knoxem i przebywającym w Libanie ojcem Hildy. Więcej jak tylko skończę książkę.

W niedzielę idę do kina na film Siostra twojej siostry. Zwiastuny zapowiadają całkiem dobry film. Za to Zakochani w Rzymie grali na różnicach między Europą a USA. Najchętniej wycięłabym sceny z Robertem Benignim. Po prostu go nie znoszę.

Wasz Lis Książkowy

Reklamy
Published in: on 31 sierpnia 2012 at 19:20  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Próby kulinarne

W wtorek – jako że Festiwal Letnich Komedii w Teatrze Bagatela – zebrało mi się na próby kulinarne. Kupiłam więc w Kauflandzie na swoim osiedlu bakłażana (sztuk jedna średnia), sześć średnich pomidorów, trochę pieczarek, cebulę i coś o nazwie musztarda meksykańska. Pomidory sparzyłam, obrałam ze skórki i starłam na krajalnicy. Bakłażana i pieczarki pokroiłam w kosteczkę i wrzuciłam razem z pomidorami, gotowanymi, lekko twardawymi różyczkami kalafiora i poszatkowaną cebulą do garnka, podusiłam jakiś czas (nie mierzyłam, więc nie wiem) tak, żeby wszystko zmiękło, dodałam musztardę i ubiłam tłuczkiem do mięsa z braku miksera. Częściowo udało się zrobić z tego wszystkiego jaką taką masę, która  w słoiku wygląda tak:

Smakuje nawet nieźle jako dodatek do różnych rzeczy.

W ramach Cracovia Sacra po prawie 20 latach poszłam zobaczyć Dzwon Zygmunta. Kolejka była straszna – jak to zwykle bywa była przy darmowym wstępie, ale było warto.

Co prawda musiałam przełamać swój lęk wysokości, ale byli dzwonnicy, którzy opowiadali o samym dzwonieniu i dzwonie.

Wczoraj po raz drugi obejrzałam Wyspę Skazańców z Benjaminem Helstadem i Stellanem Skarsgardem. Film jest nadal dobry. Tak rozpoczął się ostatni tydzień Letniego Taniego Kinobrania w Kinie Pod Baranami. W poniedziałek idę na Zakochanych w Rzymie – mimo, że nie znoszę Roberto Benigniego. Po prostu mnie drażni. Vicky Cristina Barcelonaśrednio mi się podobało. O północy w Paryżubyło nawet niezłe. Zobaczymy, co wyniknie ze spotkania Allena z Rzymem, Wiecznym Miastem. C. D. N. we wtorek po poniedziałkowym seansie.

Na początku czerwca byłam na urlopie, a już zaczynam myśleć o kolejnych wyjazdach. Mam w głowie trzy miasta na B: Barcelona, Berlin i Budapeszt. Chciałabym jeszcze raz zobaczyć Wilno – z czystej ciekawości, czy coś się zmieniło. Drugie miasto na W – Wiedeń- odwiedziłam w tym roku po raz drugi. Nadal jest zachwycające. Zgodnie z „wzorem” może wrócę po raz trzeci do Wiednia w 2014 roku. Macie jakieś porady, zachęty, polecenia itp. ?

Wasz Lis Książki

Published in: on 24 sierpnia 2012 at 19:18  Dodaj komentarz  
Tags: , , , ,

Miłość kryminalna

Przez ostatni tydzień „zaszalałam” z kupowaniem książek. Odkąd obejrzałam film Julie i Julia z Amy Adams i Meryl Streep, trochę pogrzebałam i zakupiłam My life in France (Moje życie we Francji) – Julia Child we współpracy z wnukiem swojej siostry opisała część swojego życia spędzoną z mężem we Francji. Fascynacja tej Amerykanki wychowanej na typowym amerykańskim jedzeniu, która wcześniej nigdy nie była we Francji i kuchni innej niż amerykańska spróbowała dopiero jako osoba dorosła pracując w Azji Południowo – Wschodniej dla OSS*, była bezgraniczna. Tak bezgraniczna, że w pewnym momencie Julia dostała tzw. amerykańskiego żołądka we Francji – przeciążenie układu trawiennego spowodowane nieprzyzwyczajeniem do danego rodzaju kuchni od dzieciństwa.

Teraz zakupiłam książkę Amy Powell, autorki bloga o projekcie Julie/Julia. Julie Powell porwała się na ugotowanie wszystkich przepisów z książki Julii Child, Mastering the art of French cooking w ciągu jednego roku. I udało się jej to mimo mnóstwa problemów i przeszkód po drodze – z matką, mężem, znajomymi.  W obu książkach jest mnóstwo ciepła.

Z całkiem innej beczki:

drugim tego tygodniowym zakupem jest najnowsza książka Aleksandry Marininy z cyklu o Anastazji Kamieńskiej. Jest to chyba najgrubsza ze wszystkich części cyklu – 512 stron. Na razie po prawie 100 stron pojawił się tylko Eduard Denisow, znany z innych książek mafioso, który kiedyś pomógł Kamieńskiej. Zobaczymy, co z tego wyniknie.

Wasz Lis Książkowy

*Office of Strategic Services (OSS), Biuro Służb Strategicznych – poprzednik CIA

Published in: on 25 marca 2012 at 07:36  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Osoba do tandemu polsko – niemieckiego poszukiwana

Książki wymienione w poprzednim poście zostały oddane w dobre ręce Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej w Krakowie, więc jest to zła wiadomość dla tych, których byli chętni, ale dopiero teraz trafili na post.

OGŁOSZENIE PARAFIALNE

Poszukuję osoby mieszkającej w Krakowie, która pomogłaby mi w nauce niemieckiego na zasadzie tandemowej – polski i angielski w zamian za niemiecki. Spotkania możliwe po godzinie 17.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 1 lutego 2012 at 05:57  Dodaj komentarz  
Tags: ,

O, książki przyszły

Wreszcie dotarły do mnie dwie z trzech książek od Amy – The Black SheepBones to ashes i Bare bones Kathy Reichs.

Poprawka: przyszły wszystkie książki od Amy. 26 marca 2011 r. dojechało Monday Mourning też Kathy Reichs.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 24 marca 2011 at 18:50  Dodaj komentarz  
Tags: ,

Kulturalnie, bardzo kulturalnie

Transmisje przedstawień teatralnych i baletów cieszą się straszną popularnością. W niedzielę złapałam się na transmisję baletu Don Kichot z Teatru Bolszoj w Moskwie, ponieważ dziewczyna, której moja znajoma udziela korepetycji z matematyki, rozchorowała się i nie chciała, żeby bilet się zmarnował. Przedstawienie było wspaniałe. W niedzielę też wykupowałam bilet na transmisję przedstawienia teatralnego Frankenstein w reżyserii Danny’ego Boyla z National Theatre z Londynie. Wylądowałam w czwartym rzędzie z brzegu, ale najważniejsze, że bilet jest.  Od razu zarezerwowałam bilet na balet Dama Kameliowa na 3 kwietnia i na Jezioro Łabędzie na 12 czerwca.

Tyle z kwestii teatralno – baletowych. W poniedziałek byłam też na filmie Czarny czwartek. Janek Wiśniewski padł. Film mnie jakoś nie zachwycił na tyle, żeby go wychwalała pod niebiosa, ale nakręcony sprawnie i nie nudzi. Takich filmów nadal brakuje w polskim kinie, a mamy całe hektary tematów do wykorzystania. Przeczytałam też Marinę Carlosa Ruiza Zafrona. Wzruszająca książka nie siląca się na wyższą filozofię – po prostu świetne czytadło pokazujące Barcelonę.

Wasz Lis Książkowy

Już po szantach

W niedzielę zakończył się Festiwal Shanties 2011. Na koncertach mnóstwo ludzi i fajna atmosfera. W przyszłym roku idę na koncert finałowy. Dni od ostatniego wpisu były też wypełnione filmowo. Film Pogorzelisko nominowany do Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny pokazał zupełnie inną stronę Bliskiego Wschodu ogarniętego wojną. Bliźnięta, Simon i Jeanne, dowiadują się u notariusz podczas odczytywania testamentu, że ich ojciec żyje i że mają brata. Dostają dwa listy – jeden dla brata i jeden dla ojca – i mają je dostarczyć. Dopiero wtedy dostaną spadek. Jeanne odbywa pierwszą część podróży odbywa sama. Dociera do rodzinnej wioski i poznaje przyczyny, dla których jej matka została wyklęta i wyjechała do dużego miasta. W pewnym momencie dołącza do niej Simon. Odnajdują kolejne osoby związane z matką podążając do celu.

Millhaven okazało się bardzo przyjemną i makabryczną, prawie siedmiominutową animacją z fantastycznym wykonaniem piosenki Nicka Cave’a The Curse of Millhaven przez Katarzynę Groniec (polecam też wykonanie Kingi Preis). 2 Rembrandty w ogrodzie opowiadają historię o zakopanym przed II Wojną Światową skarbu na podwórku kamienicy zajmowanej obecnie przez wojsko. Dave Atkin, główny poszukujący skarbu, próbuje robić nawet podkop, by znaleźć złoto i dwa obrazy Rembrandta zakopane przez swojego dziadka i srebro ukryte przez rodzinę swoich kuzynów. Odnalezionych dopiero po latach. I okazało się, że skarb zniknął, ale pojawili się nowi i do tej pory nieznani członkowie dalszej rodziny.

Wczoraj byłam na filmie Do szpiku kości (angielski tytuł Winter’s Bone). Film pokazuje zupełnie inną stronę Ameryki niż ta, do której przyzwyczaiły nas komedie romantyczne i reklamy. Na głębokiej prowincji (środek lasu) rządzi zmowa milczenia i twarde pięści. Nie ma nic pięknego – tylko walka o przeżycie.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 1 marca 2011 at 19:59  Dodaj komentarz  
Tags: , , ,

Ogólny i szczególny raport Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce

W ostatnim numerze Polityki pojawił się artykuł o raporcie Biblioteki Narodowej na temat czytelnictwa w Polsce. Jest przerażający w swoim realizmie i tytule Kraj Koziołka Matołka. Aż 56% Polaków powyżej 15 roku życia deklaruje, że nie przeczytało żadnej książki w ciągu ostatniego roku. Ostatnio zapytano ankietowanych o to, czy w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie pytany przeczytał tekst dłuższy niż trzy strony maszynopisu. Tylko 53% odpowiedziało Tak. Według dyrektora BN najbardziej zdumiewa to, że aż 25% osób z wyższym wykształceniem deklaruje brak z książką. 20% z tych 25% przyznało się, że w ciągu miesiąca poprzedzającego badanie nie przeczytało tekstu dłuższego niż trzy strony maszynopisu. Jak sobie przypomnę co niektórych znajomych ze studiów, to się mnie dziwię (jedynymi książkami, jakie czytali, były podręczniki).

Oto stosik. Na samym wierzchu leży angielska edycja Mistrza i Małgorzaty Bułhakowa, niżej Flint’s code Paula Eddy’ego o rozgrywkach między albańskim handlarzem kobiet a przestępcą z Europy Wschodniej i wplątanej w nie policjantką. Pod nią leży trzeci tom serii Era Pięciorga, Głos Bogów Trudi Canavan. Teraz polska przerwa w stosiku – Czarna bandera Jacka Komudy. Kolejna pozycja jest zdobyczna z WBP w Krakowie – W ogóle i w szczególe Anne Fadiman. I na samym dole książka, na którą też polowałam w bibliotece przez bardzo długi czas – Tryptyk Karin Slaughter.

Zaczęłam czytać książkę Anne Fadiman składającą się z tzw. esejów poufałych. Jak na razie idzie sprawnie i podobnie jak w przypadku pierwszego dziełka autorki, Ex Libris. Zaraz za nią zabiorę się za Czarną Banderę Komudy i Tryptyk Slaughter (nie da rady upchać jej do torebki.Kolejne opisy wkrótce.

Endze życzę miłej podróży w cieplejsze rejony – Turcji. Mam nadzieję, że pociąg do Warszawy będzie miał włączone ogrzewanie.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 18 lutego 2011 at 15:51  2 Komentarze  
Tags: ,

Książki z pociągu

Właśnie wróciłam z wycieczki do Poznania. Jako że w pociągu spędziłam razem około 15 godzin (7,5 godziny jazdy w jedną stronę), musiałam się czymś zająć. Do Poznania czytałam Katedrę w Barcelonie Ildefonso Falconesa. Całkiem przyjemna książka o średniowiecznej Barcelonie porusza problemy tamtych czasów – ucieczki chłopów pańszczyźnianych, protesty biedoty w czasie głodu, stosunki między religii (ataki na Żydów i oskarżenia o zbezczeszczenie hostii). Główny bohater przechodzi drogę od syna zbiegłego chłopa pańszczyźnianego do konsula morskiego dla całej Barcelony. W drugą stronę przerobiłam jakieś 50 krzyżówek i The blind side of the heart Julii Franck. W tej książce Helene porzuca na stacji kolejowej swojego siedmioletniego syna. Książka jest opowieścią o życiu Helene – od dzieciństwa przez lata młodzieńcze, opieką nad schorowanym ojcem, nauką na pielęgniarstwie do małżeństwa z Wilhelmem i urodzenia Petera. Wszystko dzieje się w czasie dwudziestolecia międzywojennego i II Wojny Światowej.

W Poznaniu zwiedziłam Wielkopolskie Muzeum Wojskowe (oddział Muzeum Narodowego w Poznaniu) i dwa oddziały Wielkopolskiego Muzeum Walk Niepodległościowych. Całkiem niezłe, chociaż małe. Byłoby nawet milej, gdyby nie było tak zimno.

Oczywiście jeszcze forum Nagrody Blogerów założone przez Engę.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 16 lutego 2011 at 20:54  Dodaj komentarz  
Tags: , ,

Pierwszy krok Czarnego Łabędzia

Zobaczyłam już chyba wszystkie ważne filmy w oscarowej kategorii Najlepszy film „Incepcję”, Jak zostać królem i Czarnego Łabędzia. Każdy z nich jest inny.

Incepcja jest raczej połączeniem filmu sensacyjnego z dramatem z naciskiem na pierwsze. Świetne role Leonardo DiCaprio, Kena Watanabe i Josepha Gordona Levitta.

Jak zostać królem – pół komedia, pół dramat. Książę Albert (w 1936 r. po abdykacji swojego brata został królem Jerzym VI) jąka się, a czasy wymagają, żeby przedstawiciele rodziny królewskiej wygłaszali orędzia do narodu w kraju i za granicą przez najnowszą zdobycz technologiczną – radio. Najskuteczniejsze okazują się niekonwencjonalne metody stosowane przez Lionela Logue’a, terapeutę mowy, który wcześniej pracował z żołnierzami mającymi problemy z wysławianiem się (spowodowane przeżyciami wojennymi). Świetny film.

Czarny Łabędź – prawdziwy dramat, który będzie mi się jeszcze długi czas śnił po nocach podobnie jak rosyjski Ładunek 200. Główna bohaterka, baletnica, dąży do doskonałości. Podczas przygotować do wystawienia Jeziora Łabędziego, w którym ma zagrać główną rolę, musi walczyć ze swoimi wewnętrznymi demonami.

Z książek skończyłam Pierwszy krok Andrzeja Przechrzty. Całkiem dobry kawałek fantastyki z elementami historycznymi. Aktualnie czytam kilka książek na raz:

  1. Katedra w Barcelonie – powieść historyczna osadzona w średniowiecznej Hiszpanii. Ojciec i syn, zbiegli wieśniacy, ukrywają się w Barcelonie, by zostać wolnymi obywatelami.
  2. Archiwum Mitrochina II. KGB i świat – przykłady akcji KGB na świecie. Książka powstała na podstawie materiałów dostarczonych przez byłego archiwistę KGB.
  3. The bilind side of the heart – koniec II Wojny Światowej oczami kilkuletniego dziecka porzuconego przez matkę na stacji kolejowej oraz lata sześćdziesiąte oczami nastolatka, którego matka odszukuje po latach.

Wasz Lis Książkowy

Published in: on 10 lutego 2011 at 05:54  2 Komentarze  
Tags: , , ,